Ktoś może zapytać - nie masz czasu, więc o co właściwie Ci chodzi? Po co ten blog?
Otóż ostatnio odkryłam u siebie niepokojącą przypadłość, która jak sądziłam pojawia się u ludzi dopiero po 70-tce. Zaczęłam rozmawiać z obcymi ludźmi w kolejkach. Siedzi człowiek w domu, zajmuje się dziećmi i ludzi nie widuje. Każdy ma swoje sprawy, pracę, dom... Raz na jakiś czas ktoś wpadnie, wypije mi herbatę i leci dalej. Ja to rozumiem, bo przecież też rzadko ludzi odwiedzam. Trzeba jednak przyznać, że mało które mieszkanie jest gotowe na wizytę Małego Pędzika, a ile razy można babciom dziecko podrzucać? W każdym razie w ramach lekarstwa na "gadanie do obcych ludzi w kolejkach" postanowiłam rozmawiać ze światem wirtualnym. Myślę, że się dogadamy :)
Witam Cię świecie wirtualny, Internecie i Ciebie Czyteniku, który tu trafiłeś!
Nie ma nic trudniejszego dla kobiety jak powiedzieć "do widzenia" w mniej niż 25 słowach.
Dorothy Parker
W moim przypadku chodzi o "Dzień dobry".